czerwca 06 2008
KRÓLEWNA I RYCERZ
I żyli dÅ‚ugo i szczęśliwie… Tak koÅ„czy siÄ™ prawie każda bajka, a jak siÄ™ zaczyna? Po czym poznać królewnÄ™? Na gÅ‚owie “kwietny ma wianek”, zÅ‚otÄ… koronÄ™, czy po prostu jasne spojrzenie? Czy rycerz walczy o lepsze jutro, sÅ‚uży ramieniem i pomocÄ…, wie, czego chce, jest piÄ™kny i szlachetny?
WÄ™drujÄ…c krakowskimi ulicami szukaÅ‚am szczęścia nie zamienionego w mury kamienic, rycerzy zaklÄ™tych w gołębie, ale tego powszedniego na co dzieÅ„…. Warhol powiedziaÅ‚: “Thirty are better than one”. Czy można to odnieść do codziennoÅ›ci? Czy powtarzanie tych samych dni, godzin, daje peÅ‚niejszy obraz, a przede wszystkim głębsze doznania?
ByÅ‚am w Krakowie wielokrotnie. Za każdym razem doznaje innych wzruszeÅ„, przeżyć, nawet nuda jest inna. Nie o ilość wiÄ™c chodzi, a o intensywność naszych doznaÅ„ i oczywiÅ›cie oczekiwaÅ„. Każda podróż jest odkrywaniem siebie. Nieważne, gdzie jestem, ale, że JESTEM. TÄ™ myÅ›l również znalazÅ‚am w książce Olgi Tokarczuk, o której pisaÅ‚am wczeÅ›niej. Pisanie o szczęściu jest tak samo banalne, jak niekiedy samo szczęście. ZÅ‚udne to zjawisko, drwiÄ…ce niejednokrotnie z nas samych, chociaż mrugajÄ…ce porozumiewawczo okiem. Nie o szczęściu wiÄ™c ta bajka, ale o czasie…
“Bo jeÅ›li przyszÅ‚ość i przeszÅ‚ość sÄ… nieskoÅ„czone, to nie istnieje w rzeczywistoÅ›ci żadne “kiedyÅ›”. Różne momenty czasu wiszÄ… jak przeÅ›cieradÅ‚a, jak ekrany, na których wyÅ›wietla siÄ™ jakiÅ› moment” (O. Tokarczuk)
I wÅ‚aÅ›nie o zapisywaniu takich “chwil” chciaÅ‚abym wspomnieć.
Deszczowa niedziela, ostatni dzieÅ„ w Krakowie. PrzedpoÅ‚udniowa wycieczka do Muzeum Narodowego w Krakowie ( gmach główny) i wystawy, wystawy, wystawy. TrochÄ™ zmÄ™czona, nie miaÅ‚am czasu i siÅ‚y na dÅ‚uższe obcowanie z obrazami. WÅ‚aÅ›ciwie dobrze, że teraz o tym piszÄ™, bo nabraÅ‚am trochÄ™ dystansu, nie tylko do sztuki…. Inna perspektywa, ale czy prawdziwsza, rzetelniejsza, nie wiem.

Wnętrze pracowni, Olga Boznańska,
olej, płótno, ok. 1890, fot. Piotr Maciuk
Krzysztof Musiał - polski biznesman, kolekcjoner i mecenas sztuki. Właśnie część jego kolekcji (składającej się z ok. 700 dzieł) można było zobaczyć w krakowskim muzeum. Szczególnie zainteresowało mnie to, że zaczynem do gromadzenia prac polskich artystów były obrazy Olgi Boznańskiej, której twórczość jest mi bardzo bliska.
I jeszcze tytuÅ‚ wystawy “Zapisy przemian. Sztuka polska XIX i XX w.” Znów czas i przemijanie…. OglÄ…dajÄ…c obrazy Åukasza Korolkiewicza i ZbysÅ‚awa Maciejewskiego przypomniaÅ‚am sobie studenckie czasy: pisanie pracy magisterskiej na temat nowego realizmu w Polsce, ocenzurowane listy od Åukasza (stan wojenny), spotkanie ze studentami w Lublinie itd.
Zmieniając temat chciałabym napisać kilka słów o artyście, którego prace, poprzez swój monumentalizm, ostrą kolorystykę zrobiły na mnie duże wrażenie - Jacek Sroka. Na temat jego malarstwa ciekawie wypowiedział się Konrad Oberhuber:
“Wszystkie prace Sroki majÄ… w sobie coÅ› niepokojÄ…cego i niedopowiedzianego; efekt ten bywa zÅ‚agodzony przez ostry dowcip znaków, form i Å›rodków wyrazu, co - podobnie jak u Petera Breugla - stwarza możliwość zdystansowania siÄ™ wobec przedstawionego Å›wiata.”
No wÅ‚aÅ›nie - ASTEIZM - modne sÅ‚owo… .
“Asteizm (gr. asteidzomai - być dowcipnym, asteios - miejski, wyksztaÅ‚cony, obyty w towarzystwie, dowcipny) jako wiodÄ…cy trend w sztuce obecnej rozsadza zastany KOSMOS i czyni z życia sztuki nieustanny KOMOS (gr. pochód) dowcipów.” Tak czytamy we wstÄ™pie do wystawy: “Dowcip i wÅ‚adza sÄ…dzenia” (asteizm w Polsce) w CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie. Kazimierz Piotrowski pisze: “DziÅ› przeżywamy hipertrofiÄ™ dowcipu, a dowcipkowanie staÅ‚o siÄ™ powszechne, czÄ™sto trywialne i tym samym dokuczliwe, gdyż okupuje nie tylko godne pogardy tabloidy, lecz i poważniejsze media masowego rażenia. Tej presji ulegajÄ… też artyÅ›ci.”
To okreÅ›lenie przyszÅ‚o mi do gÅ‚owy po obejrzeniu ostatniej wystawy w Galerii Podlaskiej w naszym mieÅ›cie. Monika Waraxa prezentuje swoje prace, które zamknęła tytuÅ‚em “Big John”. O samej artystce i jej twórczoÅ›ci czytamy na stronie www.nobrain.pl:
“W sztuce ceni sobie elegancjÄ™, wygodÄ™ i brak funkcjonalnoÅ›ci. Nie lubi surowych ziemniaków, nad aktywnych kuratorów i napastliwych krytyków sztuki. “Sehr schon” to niekompletny komplet prac ujawniajÄ…cych fascynacje artystki Å›wiatem i flory: palma, kotek, zebra”. Zebra, czyli tytuÅ‚owy Big John. PoprosiÅ‚am mÅ‚odzież po obejrzeniu wystawy, żeby jednym sÅ‚owem okreÅ›liÅ‚a to malarstwo. Najczęściej pojawiaÅ‚y siÄ™ sÅ‚owa: wesoÅ‚y, dowcipny, tajemniczy, oryginalny, ciekawy, kolorowy, dynamiczny… MyÅ›lÄ™, że to trafne okreÅ›lenia i dobra recenzja dla mÅ‚odej artystki. Sztuka ulicy inspiruje wielu artystów i nie jest to zjawisko nowe, ale umiejÄ™tne wkomponowanie wlepek, elementów graffiti, szablonów przywoÅ‚uje Å›wiat reklam, mediów z którym jesteÅ›my zaprzyjaźnieni, chociaż niechÄ™tnie przyznajemy siÄ™ do tego.

Robert Rauschenberg, Retroactive I
Warto tu wspomnieć o Robercie Rauschenbergu, który zmarł 12 maja b.r., a który był prekursorem tych wszystkich działań, które zaliczał do tzw. kombinowanych (combines). Umieszczał na płótnie przedmioty, zdjęcia, tkaniny, a nawet wypchane zwierzęta.
TwierdziÅ‚, że to widz tworzy obraz. “Ja tylko dostarczam projekt”.
John Cage nazwał twórczość Rauschenberga poezją nieograniczonych możliwości.
Chciałabym, żeby tak było, żeby w tym gąszczu znaków, uproszczeń, wielu przenikających się asteicznych wątków i narracji nie zabrakło poezji, niedomówień i tajemnicy. Niewielu artystom się to udaje i myślę, że zarówno Jakub Budzyński, jak i Monika Waraxa wytyczą własną ścieżkę w malarstwie współczesnym. Trudno jest przekroczyć pewną granicę, ale jeżeli ją się pokona, droga jest otwarta. Myślę tu o znalezieniu własnych, rozpoznawalnych środków wyrażania myśli i uczuć.
WracajÄ…c do mojej bajki, nie bÄ™dzie jednoznacznego zakoÅ„czenia, gdyż być nie może. Ut fabula docet (jak uczy bajka) księżniczka i rycerz bÄ™dÄ… żyli dÅ‚ugo i szczęśliwie. BojÄ™ siÄ™ tylko , że w pogoni za oryginalnoÅ›ciÄ… zamieniÄ… siÄ™ w modne, poszukiwane, wyróżniajÄ…ce siÄ™ nowoczesnym “designem” UGLYDOLLS i bÄ™dÄ… sÅ‚użyÅ‚y tylko do rozweselania. Niech żyjÄ… PASKUDY-UGLYDOLLS! www.paskudy.pl.